Zwariować ze szczęścia – recenzja filmu

Pamiętacie jeszcze, że kiedyś zaczęłam małą serię recenzji filmów o Chorobie Afektywnej Dwubiegunowej? Nie myślcie, że ją porzuciłam! Tym razem trochę z przypadku obejrzałam pewien komediodramat. Zwariować ze szczęścia to świeżynka, bo film wszedł do kin w 2016 roku. Jest to produkcja francusko-włoska. W największym skrócie mamy tu do czynienia z opowieścią o dwóch, skrajnie różnych kobietach, które poznają się w klinice psychiatrycznej i wspólnie z niej uciekają. A jak uciekają to wiadomo – wiąże się z tym przeżycie mnóstwa przygód. Czego można się spodziewać po tym filmie? I jak pokazano w nim Chorobę Afektywną Dwubiegunową?

zwariować ze szczęścia 0

Recenzja bez spoilerów, oprócz oczywiście nazwania tego, na co choruje jedna z bohaterek (i tak byście się zorientowali :P) i pobieżnego odniesienia się do dwóch niekluczowych scen. 🙂

Choroba Afektywna Dwubiegunowa w Zwariować ze szczęścia

Wiecie, ja zaczęłam ten film oglądać zupełnie bez świadomości, że jest w nim wątek chadowy. 🙂 Ale szybko stało się dla mnie jasne, jakim słowem można określić objawy jednej z głównych bohaterek. Bo Beatrice ma takie typowe objawy górki.

Przede wszystkim jest bardzo gadatliwa. W wielu scenach inni bohaterowie wprost proszą, by zamilkła choć na chwilę, ale widać, że to jest dla niej wprost niemożliwe do zrobienia. Skądś to znam. 😉 Co jeszcze? Beatrice wiele razy postępuje bardzo impulsywnie. Wciela w życie niespotykane, trudne do zrealizowania pomysły i za każdym razem robi to z niezwykłą wiarą w powodzenie swoich planów. Ma ogromne, przeogromne pokłady pewności siebie i dobrego nastroju. Nie przejmuje się konwenansami i zasadami np. tym, że w nocy ludzie raczej śpią i nie chcą odbierać telefonów. 😉 Żyje trochę w swoim świecie, ja ten stan lubię nazywać „na chmurce” – ma się wtedy jakieś przekonania na temat tego jak się rzeczy mają, jak wygląda świat, jakie ludzie mają intencje, z kim nas łączą jakie relacje itd. i to wszystko to tylko wyobrażenia, które nijak się mają do rzeczywistości. Bohaterka jest też bezkrytyczna wobec swojego postępowania i nie ma świadomości swojego stanu.

Swoją drogą Valeria Bruni Tedeschi zrobiła świetną robotę i zagrała tę rolę genialnie! Kupiłam to!

zwariować ze szczęścia 1

Jak w filmie pokazano ChAD? Moim zdaniem film daje całkiem adekwatny obraz tego zaburzenia. Oczywiście wiadomo, nie każdy będzie chorował akurat tak, ale łatwo mi uwierzyć, że ktoś z taką wersją tego zaburzenia chodzi po świecie (nie tylko filmowym). Wracając jeszcze do filmu: ujęło mnie bardzo, że jedna ze scen daje do zrozumienia, że za tą chadową górką stoją też minione depresje. Widać, że scenarzysta się przyłożył i zrobił dobry research. Mała rzecz, a cieszy.

Ile komedii i i ile dramatu w komediodramacie

Przyznam się Wam, że dużo silniej odebrałam tę dramatyczną część filmu. Nawet kiedy oglądałam sceny komediowe, to nie umiałam na nie nie patrzeć przez pryzmat skomplikowanej historii bohaterek i tego, że chorują. Znacie te fajne filmy drogi, w którym bohaterowie przed czymś uciekają, a Wy im cały czas gorąco kibicujecie? Tu się tak nie da. Ja nie umiałam. Cały czas miałam nadzieję, że bohaterki zostaną już za chwilkę złapane, odwiezione do kliniki i poddane leczeniu. I na każdy „śmieszny” wyskok patrzyłam jak na dalsze pogrążanie się w chorobie. Ale może to tylko ja i może właśnie dlatego tak trudno mi się ogląda filmy o Chorobie Afektywnej Dwubiegunowej. 😛 Naprawdę, nie zdziwiłoby mnie, jeśli ktoś z Was odebrał ten film jako bardziej komedio- niż dramat.

Mimo wszystko, jeśli nastawiacie się na przyjemny film, na którym możecie się pośmiać do rozpuku, to weźcie pod uwagę, że możecie się rozczarować i zareagować podobnie do mnie. Bądźcie przygotowani. 😉

Refleksje po seansie

W filmie Zwariować ze szczęścia mamy sporo bohaterów chorujących psychicznie. Są oczywiście dwie główne postaci kobiece, ale też wypełniona takimi osobami klinika psychiatryczna. Zastanowiło mnie to, że jest bardzo mało sytuacji, rozmów, podczas których chorujący między sobą zastanawialiby się nad tym jak zmieniła ich choroba czy jaki wpływ ma choroba na ich zachowanie. Przez większość filmu utożsamiane ze sobą są objawy jakie daje choroba i 3xP: pragnienia, potrzeby, pobudki danej osoby chorującej. Czyli dla przykładu: ktoś coś proponuje i nikt nie zastanawia się, czy to nie jest pomysł napędzany przez chorobę. Szczerze mówiąc, to nie spotkałam się z czymś takim wśród pacjentów z którymi ja miałam okazję być hospitalizowana.

zwariować ze szczęścia 2

Nie słyszy się „ona jest kompletną wariatką, nie słuchaj jej” ani żadnych tekstów  w tym stylu. Nie padają żadne diagnozy, nikt nie mówi, że ma schizofrenię czy depresję. Z ChADem jest podobnie. Słówko „bipolar” pojawia się tylko raz(!) i to raczej w tle, że można nawet nie wychwycić.

I tak sobie myślę w ramach uprawiania refleksji poseansowych: jaki to byłby miły, prosty świat, gdyby nie trzeba było drążyć i wątpić, tylko można by brać swoje zachowania takimi jakie są. Bez myślenia, czy to choroba czy nie. Ale tak się nie zdrowieje, nie?

Czy warto obejrzeć ten film?

W moim odczuciu jak najbardziej! Może Zwariować ze szczęście to nie jest film, w którym jakiś element wyróżnia się zdecydowanie na plus w porównaniu do innych. Wiecie, trudno mi było tę recenzję napisać na zasadzie, że np. scenariusz jest wybitny, zdjęcia zjawiskowe, reżyseria fenomenalna, czy cos takiego. Ale dodając wszystkie bardzo przyzwoite puzzle tej układanki zwanej filmem dostajemy całkiem dobrą produkcję. I fajnie pokazany ChAD!

 

Widzieliście już zwariować ze szczęścia? Jak wrażenia? A jeśli nie widzieliście, to polecam! 🙂

About

Mam Chorobę Afektywną Dwubiegunową. Jestem pacjentką, nie lekarzem, nie psychologiem, ani żadnym ze specjalistów pracujących z osobami chorującymi psychicznie. Celem tego bloga jest pokazanie, że diagnoza psychiatryczna to nie koniec świata i że z ChAD można normalnie żyć. :) Więcej o mnie pod tym linkiem.

Może także Cię zainteresuje