Skrzydlaty Szkot – recenzja filmu

skrzydlaty szkot 3

Greame Obree to pewien szkocki kolarz, o którym w 2006 roku nakręcono film Skrzydlaty Szkot. Obree jest Mistrzem Świata w jednej z dyscyplin kolarskich tzw. wyścigu na dochodzenie rozgrywanym na torze. Ma na swoim koncie też inne osiągnięcia. Ale nie powiem Wam jakie konkretnie osiągnięcia, ile dokładnie medali, żeby Wam nie zepsuć filmu. 😛 Poza tym Obree zasłynął nowatorskim podejściem do sprzętu. Miał mnóstwo pomysłów, jak ulepszyć swój rower, jakie innowacje w nim wprowadzić, by po prostu jeździć szybciej. Obree choruje też na Chorobę Afektywną Dwubiegunową. Film Skrzydlaty Szkot opowiada o dwóch-trzech, tak licząc na oko, latach z jego życia. Tych najbardziej kluczowych dla jego kariery.

Uff, jakoś udało mi się napisać to bez spoilerów. Dalej będzie tak samo, można czytać bez obaw! Zastanawiasz się o co chodzi z tymi #dwubiegunowymifilmami? Kliknij tutaj.

skrzydlaty szkot 1

Oczekiwania co do Skrzydlatego Szkota…

Przed seansem wiedziałam o tym filmie tylko dwie rzeczy. A) Film Skrzydlaty Szkot to film na faktach i B) Jest to film, w którym pojawia się wątek Choroby Afektywnej Dwubiegunowej. Nawet nie wiedziałam, kto ją w tym filmie ma, a o kim ten film jest, choćby nazwisko, to już w ogóle nie miałam pojęcia. 😉 Ale założyłam, że skoro gdzieś w internecie ktoś wymieniał ten film w kontekście ChADu, to ChAD odgrywa w nim dużą rolę. Nie wiem czy pamiętacie, ale właśnie taką metoda zrobiłam sobie listę dwubiegunowych filmów do obejrzenia. 😉 Wracając do Skrzydlatego Szkota: jeśli chodzi o pokazanie ChADu spodziewałam się czegoś w rodzaju Poradnika pozytywnego myślenia (klik) albo Człowieka z bieguna (klik). Filmu, w którym wątek chorowania, choroby będzie mocno zaakcentowany.

…a (fikcyjna) rzeczywistość

Tymczasem w tym filmie wygląda to nieco inaczej. 😉 To przede wszystkim jest film sportowy. Na pierwszym planie jest kariera kolarska Obree, przygotowania, gromadzenie funduszy, budowa doskonałego, aerodynamicznego roweru, kolejne wyścigi. Na drugim planie są jego przeboje ze Światową Organizacją Kolarską, której niezbyt się podobają innowacje, nad którymi pracuje Obree. Na trzecim planie jest jego rodzina i przyjaciele, ale także problemy z psychiką. Ale nie w kontekście ChADu. Ja bym to określiła jako usilną chęć pokazania w filmie, że Greame ma mroczą stronę: lęki, powracające nieprzepracowane tematy. W tym filmie sama choroba w ogóle nie wygląda na ChAD. Ja wiem, każdy ChAD jest inny, ale każdy wyróżnia się jakaś manią bądź hipomanią. Tego w filmie nie ma, nsert we wspomnieniu. Chyba, że na dziesiątym czy dalszym planie z kolei. W filmie też ani razu nie pada nazwa Choroby Afektywnej Dwubiegunowej, tylko raz (!) zostaje nazwana „tą chorobą”. Taki to jest film.

Choroba Afektywna Dwubiegunowa w filmie

Jak więc przedstawiono ChAD? Szczerze – gdybym nie oglądała filmu w tym kontekście, gdybym nie wiedziała, że właśnie o tym będzie, gdybym potem nie doczytała, że prawdziwy Greame Obree naprawdę zmaga się właśnie z tą chorobą, to muszę się wam przyznać, że w życiu bym nie zgadła! To równie dobrze mógłby być film o depresji. Objawów z drugiego bieguna jestem się w stanie doszukiwać tylko w podejmowaniu ryzykownych (dla siebie) decyzji sportowych. Ale w filmie nikt tego nie zaakcentował jako przejaw choroby, bardziej stawiano na pokazanie systematyczności Obree, jego intuicji, siły charakteru w dążeniu do celu. Także film pokazuje ChAD bardzo, bardzo delikatnie. Ja wiem, że to ChAD i po obejrzeniu  filmu stwierdziłam, że film się trochę rozminął z chorobą. Tzn. nie pokazał choroby jako takiej tylko tak jakby jej początki/wstęp do chorowania. Subtelnie, tak jak napisałam wyżej delikatnie, nie za dużo.

Aktorzy

Pamiętacie Pippina z Władcy Pierścieni? Otóż w Skrzydlatym Szkocie ten aktor – Billy Boyd zagrał naprawdę świetną rolę! Dla Boyda warto obejrzeć ten film! Gra on najlepszego przyjaciela Obree. Zapadł mi w pamięć bardziej niż Jonny Lee Miller, który wcielił się w głównego bohatera. Ten z kolei zagrał bardzo przyzwoicie, w każdej scenie jest skupiony, jakby zamknięty w swoim świecie. Bardzo to spójne z tym, co pokazuje nam fabuła. I na tyle, na ile mogę się wypowiadać po obejrzeniu paru video na youtube z prawdziwym Obree, to wydaje mi się, że został on dobrze odtworzony w filmie. Dotarłam zresztą do informacji, że aktor przebywał z kolarzem przez jakiś czas, żeby podejrzeć jego ruchy, sposób mówienia i bardziej przekonywująco się w niego wczuć.

Czy to jest dobrze zrobione

Dobrze jest zrobiony ten film, ale jest bardzo kameralny. Taka historia aż się prosi, żeby została pokazana na tle tłumów, nie garsteczek osób. Tak samo lokalizacje, w których pojawiają się bohaterowie – aż się prosi żeby scenografia była zrobiona z większym rozmachem.

Trochę mi przeszkadzało zarysowanie świata. Wszystko jest w nim idealne. Wiecie, to taki film z rodzaju tych, w których przykładowe dziecko nigdy nie płacze, żeby główny bohater mógł być skupiony na sobie. Według tego schematu są zbudowane postacie wokół Obree: żona, przyjaciele, rodzice, itd. To sprawia, że film jest trochę nierzeczywisty, nie wciąga i jest lekko… nudny.

skrzydlaty szkot 2

Smaczek

Czyli co mnie w tym filmie urzekło i poruszyło wprost niesamowicie! Postaram się to Wam bezspoilerowo opisać. Ostatnia scena filmu to najazd kamery na oczy głównego bohatera. Widać w nich nawet nie tyle smutek, co jakiś taki cień, mrok, ciemność. To uderzające, już nawet nie w kontekście tego, co pokazano w filmie, ale całej kariery Obree. Dla mnie ta scena super pokazuje, jak bardzo my – chorujący nosimy nasz mrok wszędzie ze sobą, bez względu na to, co się dzieje w naszym życiu. Bez względu na wszystkie nasze sukcesy i osiągnięcia ta ciemność wszędzie idzie z nami.

Czy warto obejrzeć Skrzydlatego Szkota?

Myślę, że nie musicie od razu pędzić, żeby obejrzeć ten film. 😉 To jest film sportowy, specyficzny, o zmaganiach ze sobą. Jeśli ktoś nie lubi takiej tematyki, to się wynudzi. Jesteś fanem Obree? Oglądaj. Jesteś fanem kolarstwa? Oglądaj. Masz do odhaczenia listę filmów o ChADzie? Oglądaj. 😉 W pozostałym przypadkach nie polecam.

About

Piszę bloga, bo lubię w wolnym czasie pobyć czarownicą. ;) Zamierzam tutaj trochę odczarować choroby psychiczne, a w szczególności Chorobę Afektywną Dwubiegunową, którą sama mam. Odczarować, czyli trochę o nich opowiedzieć, trochę na sobie pokazać, że z taką chorobą można żyć i nie zwariować. ;) Trochę przybliżyć, sprawić, żeby nie były takie groźne, nieznane i tabu. Więcej o mnie podtym linkiem.

Może także Cię zainteresuje

  • Nie obejrze go na 100% nie moja bajka i nie mój gust. Ale połażę po Twoim blogu, bo coś czuję, że znajdę tu wiele ciekawych informacji. 🙂

    • Zapraszam! 🙂

      Ja też bym go nie obejrzała, gdyby nie to, że mam ten projekt oglądania filmów o Chorobie Afektywnej Dwubiegunowej. 🙂

  • Nie moja bajka. Może, kiedyś, przez jakiś przypadek do niego usiądę, ale nie ciągnie mnie kompletnie. Dlatego na razie spasuję 🙂

    • Jak Cię nie ciągnie, to sobie daruj, moja szczera rada. 🙂

  • trochę nie mój klimat, ale czasem warto obejrzeć coś innego 🙂 jeśli jednak nie za bardzo polecasz, to odpuszczę sobie go na najbliższą przyszłość 🙂

    • Na pewno ten film nie jest całkowitą stratą czasu, ale jednak myślę, że nie warto.

  • Jestem tak okropna w wybieraniu filmowych tytułów, że ostatni oceniony film na filmwebie mam ze stycznia. 😀 Nie potrafię się zabrać do oglądania nawet jeśli ktoś mi coś poleca! 😀

    • Oj, to ja przeciwnie. Oglądam bardzo dużo! 😀 Uwielbiam kino. Ale każdy ma inaczej. 🙂

  • Zdecydowanie nie moja tematyka, więc póki co tytuł odłożę do zakładki tzw. „filmów na później”. Nie mniej jednak, recenzja godna uwagi i polecenia. Bez większych spojlerów, ze szczerym spojrzeniem na całość fabularną. 😉

  • Super dzieciaczki

    To dziwne, ale praktycznie nie oglądam filmów sportowych.

    • Ja oglądam mało, ale dosyć lubię. 😉

  • To chyba tez nie mój klimat, ale może kiedyś najdzie mnie ochota na cos w podobnym stylu 😉

    • Ja raczej ten film odradzam. Są lepsze! 🙂

  • Danuta Brzezińska

    Jestem mało „filmowa”, ten film jest specyficzny (sportowy) więc chyba mi z nim nie po drodze.

    • To, że to film sportowy to jedno, a to, że ma parę niedoróbek i po prostu mógłby być lepszy, to jeszcze coś innego. 🙂

  • Patrycja Czubak

    Oglądałam jakieś urywki filmów dotyczących choroby dwubiegunowej na studiach. Zaskoczyło mnie to, że zmagasz się z tą chorobą i chcesz o niej mówić. Świetnie, że to robisz. Życzę Ci siły, wytrwałości i zdrowia. Pozdrawiam

  • Nie moja tematyka (taka będę oryginalna), ale podoba mi się, że to jest film o sportowcu i jego osiągnięciach, a nie o jego chorobie. Ostatecznie nie wszystkie biografie ludzi żyjących z chorobą psychiczną muszą być „Pięknym umysłem”.

    U mnie, ponieważ biorę dobrze ustawione leki, na plan pierwszy wysuwa się teraz neurotyzm. Jak coś idzie nie po mojej myśli, to zwijam się w kłębek i wybucham płaczem. Drugi wątek to sprawy rodzinne. Tak więc kupuję również to, że chorobę przedstawia się jakoś nietradycyjnie, niepodręcznikowo.

    • Ja też to kupiłam, ma to sens, jak się zastanowić. Ale po dwóch poprzednich filmach spodziewałam się czegoś innego. 😉

  • Nie znam, ale chętnie obejrzę 🙂

    • Mam nadzieję, że bardziej Ci się spodoba niż mi. 🙂