„Jak dbać o zdrowie psychiczne” a choroba psychiczna?

Dzisiaj, 10 października, obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Z tej okazji organizowanych jest mnóstwo fajnych wydarzeń na całym świecie. Spotkań, wykładów, projekcji filmowych, tego typu rzeczy. A z kolei w Internecie i bardziej tradycyjnych mediach pojawia się wiele artykułów na temat chorób psychicznych, profilaktyki i rozpoznawania chorób psychicznych. Eksperci zastanawiają się czym jest zdrowie psychiczne i czy możemy o nim mówić tylko wtedy gdy nie ma choroby. Oswaja się psychoterapię i tak dalej. Nie wiem, czy się już natknęliście na taki temat, ale porusza się też kwestię tego jak dbać o zdrowie psychiczne. Albo o higienę psychiczną, jak zwał tak zwał. Ja mam co do tego dwa pytania. Czy czerpać z takich rad mogą tylko osoby zdrowe? Czy chorujący psychicznie również mogą coś z tego „dbania o zdrowie psychiczne” wyciągnąć?

jak dbać o zdrowie psychiczne 1

Jak dbać o zdrowie psychiczne?

Czyli o co mi właściwie chodzi, kiedy piszę o tych artykułach na temat dbania o zdrowie psychiczne.

Jak wpiszecie takie hasło w wyszukiwarkę Google’a, to wyskoczy mnóstwo wyników: 5 sposobów jak dbać o zdrowie psychiczne, 10 rad jak zadbać o higienę psychiczną, 20 podpowiedzi, 30 wskazówek, itp., itd. Nie będę tu tego przepisywać. 😛 Ogólnie chodzi o takie proste do wdrożenia w życie rzeczy, dzięki którym – ja tak to rozumiem – będziemy mieli lepsze samopoczucie, więcej energii, ustabilizowany nastrój, będziemy się czuli szczęśliwsi, spełnieni i lepiej będziemy sobie radzili z problemami.

Przykłady? Może to być dbanie o wystarczającą ilość snu. Codzienne spacery albo inna forma ruchu. Wysiłek intelektualny, chociażby np. rozwiązywanie krzyżówek. Wyeliminowanie z życia toksycznych relacji. Zdrowe odżywianie. Wolontariat, czy w ogóle pomaganie. Ćwiczenie wdzięczności (znacie to? np. codziennie przed snem, kiedy już leżycie w łóżku, robicie szybki przegląd dnia i znajdujecie 3, 5, taką małą ilość rzeczy, za które jesteście danego dnia wdzięczni). Ale też zmiana pracy, na satysfakcjonującą.

Dbanie o zdrowie psychiczne w chorobie

Ja kiedyś, kilka lat temu, kiedy już chorowałam myślałam sobie tak: „no fajnie, bardzo piękne te sposoby, niektóre nawet może i wydawałoby się nietrudne do wprowadzenia w życie, ale oczywiście, że mam wątpliwości i to aż dwie”. Po pierwsze: choruję i nie mam siły się do tego wszystkiego stosować, bo z całej siły staram się nie rozpaść w drobny mak. I po drugie: czy cokolwiek mi da wprowadzenie tych rad w życie? Co zostaje przy zderzeniu mocy codziennego spaceru z ChADem? Albo jaki to ma sens: mieć czas na przyjemności czy spotkania z fajnymi ludźmi, skoro nie mogę z tego czerpać tak, jakbym chciała, bo, uwaga, choruję?

Jak widzicie pierwsze pytanie jest pytaniem o priorytety i ilość posiadanej energii, a drugie o skutki naszych małych działań.

Z tym pierwszym to wiadomo, że z jednej strony robi się mniej więcej tyle, na ile choroba pozwala. Jest jednak takie wąskie okno, takie pole do popisu dla wpływu osobowości. Z drugiej strony: warto każdą nadwyżkę energii nie przeznaczonej na przetrwanie przesunąć do sekcji „dbanie o siebie i swoje zdrowie psychiczne”. Można to potraktować chociażby jak taką inwestycję w przyszłość, kiedy nadejdzie remisja. Albo można wytłumaczyć to sobie tak, że choruję, ale wciąż żyję i muszę o siebie dbać.

Ze skutkami naszych działań jest z kolei w moim odczuciu następująco. Jeśli chodzi o zdrowie psychiczne i o choroby zresztą też, to nie mamy pewności, co zadziała i w jakim stopniu nam pomoże. Nie mówię, że spacery nas wyleczą, ale może będą miały na nas większy pozytywny wpływ niż dopuszczamy na myśl?

jak dbać o zdrowie psychiczne 2

Dlaczego warto dbać o zdrowie psychiczne, nawet jeśli ma się chorobę psychiczną?

  1. O wiele przyjemniej wraca się z epizodu choroby do świata, który jest przyjazny naszemu zdrowiu psychicznemu. Nieuporządkowany świat, z niezdrowymi nawykami, relacjami czy otoczeniem może nie zachęcać do powrotu do zdrowia. Widzę tu taką metaforę domu, do którego przyjemniej się wraca, gdy jest posprzątany i nie trzeba od wejścia potykać się o porozwalane ciuchy. Chciałabym móc dodatkowo napisać, że wraca się łatwiej – ale szczerze mówiąc nie wiem, jaki nasze dobre nawyki i pozytywne otoczenie mają wpływ na przejście w remisję.
  2. Łatwiej się przechodzi chorowanie, kiedy dba się o zdrowie psychiczne. Codzienne spacery, mycie się, dbanie o higienę snu, zdrowe odżywianie. Nie umiem niestety wywróżyć, jak duża będzie to różnica dla konkretnej osoby i jaki składnik będzie miał największe znaczenie. Ja się np. czuję dokładnie tak samo jeśli danego dnia wyjdę z domu bądź nie wyjdę. Jednak już wzięcie prysznica robi mi wielką różnicę na plus! Czuję się wtedy jak człowiek, nie tylko jak ktoś, kto choruje. Żywa, jak przebudzony Król Theoden w Dwóch Wieżach (Władca Pierścieni). 😉
  3. To, że nie dbamy o zdrowie psychiczne może nakręcać nasze chorowanie. Wyobraźmy sobie dwie osoby chorujące na to samo. Niech to będzie ChAD, epizod depresyjny. Jedna osoba w ogóle nie dba o jakość snu, jedzenie, higienę. Ma pracę, w której się nie spełnia. Druga z kolei dba o te wszystkie rzeczy. I tak, wiem co powiecie: że wcale nie wiadomo, czy ta druga osoba będzie miała łagodniejszy przebieg depresji. Nie wiadomo. Ale jeśli można zwiększyć swoje szanse?

Mój stosunek do „dbania o zdrowie psychiczne”

Jeszcze kilka lat temu byłam sceptycznie nastawiona do tej całej idei „dbania o zdrowie psychiczne” u osób chorujących. Wydawało mi się to jak, nie przymierzając, strzelanie z procy do dinozaura. 😉 Bez sensu zupełnie. Ale potem zrozumiałam, że ani nie muszę wprowadzać wszystkich porad naraz i mogę w ten sposób gospodarować nawet niewielką posiadaną energią. Że nie wszystko musi na mnie działać, coś ma prawo się nie sprawdzić.

Kiedy zwracam uwagę na  moje zdrowie psychiczne, na tę sferę poza chorowaniem to moje życie staje się bardziej komfortowe. I choruje mi się też zdecydowanie łatwiej. I tego nam wszystkim życzę z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego! 🙂

About

Mam Chorobę Afektywną Dwubiegunową. Jestem pacjentką, nie lekarzem, nie psychologiem, ani żadnym ze specjalistów pracujących z osobami chorującymi psychicznie. Celem tego bloga jest pokazanie, że diagnoza psychiatryczna to nie koniec świata i że z ChAD można normalnie żyć. :) Więcej o mnie pod tym linkiem.

Może także Cię zainteresuje

  • Od jakichś dwóch lat generalnie jestem w remisji, z przebłyskami hipomanii i raczej lekkimi, kilkudniowymi napadami depresji i stanów lękowych, więc napiszę z tej perspektywy: dbanie o siebie bardzo mi pomaga nie zapaść się głębiej w chorobę. W zasadzie te depresje to już jest taki brak napędu i nieokreślony smutek, ale bez toksycznych myśli, bo… one po prostu nie znajdują pożywki. Dlatego są lekkie i nietrwałe. Na co dzień w okresie jesiennym jestem zgaszona i więcej śpię, ale daję radę 🙂

    Porównując z sobą sprzed paru lat.
    Pozbyłam się toksycznych ludzi-pasożytów z otoczenia, otaczam takimi, którzy o mnie wiedzą i się troszczą, przypominają o lekach, sprawdzają co mogę dla siebie zrobić, nawet współlokator idzie dla mnie do sklepu jak jest mi źle i się boję.
    Mam fajną, dostosowaną do mojego chwiejnego zdrowia pracę.
    Śpię bardziej regularnie (dziś akurat nie, będę czuwać do mniej więcej trzeciej, bo przespałam całe popołudnie, ale to nic w porównaniu z brakiem rytmu dobowego sprzed leczenia).
    Praktykuję wdzięczność, trzymanie się swoich celów, wyrozumiałość. Nie jestem chorobliwie ambitna. Zwalczyłam w większości swój perfekcjonizm. Pilnuję też wydatków (w hipomanii wydawałam pieniądze bez żadnej kontroli, ale notowanie wszystkiego i wgląd kolegi w budżet pomagają się opanować).

    Efekty zdecydowanie są :)))

    • O, bardzo fajnie napisałaś, że toksyczne myśli „nie znajdują pożywki”. Podoba mi się to określenie! 🙂

      Mam podobne odczucia jak Ty. Ja to dbanie o siebie w kwestii życia psychicznego wdrażam powoli od jakiegoś czasu i zauważyłam, że moje hipomanie są płytsze (mniej rozhulane ;)) a depresje mnie destrukcyjne. Więc też potwierdzam, że opłaca się o siebie zadbać. Nic nie stracimy, jeśli spróbujemy.

      Ja mam dodatkowo wrażenie, taka intuicję, że tym dbaniem o siebie można też wpłynąć na częstość kołowrotka, tj. występowania kolejnych faz choroby. Ale to u mnie jeszcze w powijakach. Eksperyment in progress.

  • Zdrowie psychiczne niestety wciąż traktowane jest jako „to gorsze”, mniej ważne,albo wręcz nieistniejące. Jeśli fizycznie nam coś dolega,coś boli to wiemy,że idzie się do lekarza,bierze się leki,dba się o siebie itd. W przypadku dolegliwości psychicznych ludzie unikają lekarza,leków się boją a objawy traktują jako swój kaprys,który przecież minie z czasem. I przez takie nastawienie nierzadko jest tylko gorzej. Zdrowie psychiczne również istnieje i również jest ważne i także trzeba o nie dbać.

    • Myślę, że z tymi fizycznymi chorobami też różnie bywa – ile ludzi nie dba o siebie pomimo stwierdzonych chorób kardiologicznych, metabolicznych, itd? Np. cukrzyca jest świetnym tego przykładem. Albo przechodzona grypa czy zignorowane zapalenie płus. Ile osób z tymi chorobami o siebie nie dba tak jak prawidłowo powinni? To nie jest tylko problem zdrowia psychicznego niestety. 🙁

      Bez wątpienia należy dbać o zdrowie psychiczne i dobrze, że ten temat robi się coraz bardziej popularny!

  • Roksola R

    Wydaje mi się, że dbanie o zdrowie psychiczne jest generalnie postrzegane, jako jakiś dziwny wymysł, ekstrawagancję. Bo kto zmienia dobrą pracę tylko dlatego, że jest mu ona w jakiś sposób niewygodna? Przecież to nie bluzka! A jednak jak ogromny ma na nas wpływ 8 godzin dziennie, gdzie ciągle jesteśmy w stresie, stale na baczność.
    Jak śmieszny wydaje się człowiek, który codziennie chodzi na spacery, jakoś tak zupełnie bez celu? Najwyraźniej nie ma co ze sobą zrobić. Do roboty by się wziął. Tak jak ten śpioch co wstaje dopiero po przespaniu 8 godzin. Co on chce osiągnąć w życiu? Przecież przy takim jego trybie na pewno zabraknie mu czasu na poważne zajęcia.
    Wydaje mi się, że jeszcze długa droga przed nami, zanim będziemy mogli pochwalić się kulturą dbania o zdrowie psychiczne.
    Ja nie choruję na żadną poważną chorobę psychiczną, tylko ogólne zaburzenia, które dostajemy w spadku po lepszym czy gorszym wychowaniu :). Jednak, gdy pojawia się jakiś kryzys (np. utrata pracy, poważna choroba kogoś z rodziny), dbanie o moją kondycję psychiczną, zawsze pomaga mi się szybciej pozbierać.

    • Brzydko się mówi o zdrowiu psychicznym, to prawda. 🙁 Jakoś osoby zdrowe nie szanują w ogóle tego co mają. 🙁
      Ja mam dodatkowo czasami wrażenie, że bardzo dbanie o zdrowie psychiczne jest bardzo podobnie postrzegane wśród osób chorujących psychicznie. Ja przecież byłam tego świetnym przykładem. A ta grupa jak nikt inny powinna doceniać zalety dobrego zdrowia psychicznego czy chociaż najlepszego z możliwych osiągalnych poziomów zdrowia psychicznego, nie? 🙂

      Tobie i wielu innym dbanie o zdrowie psychiczne pozwala się pozbierać szybciej – myślę, że nie ma powodu by sądzić, że z osobami chorującymi psychicznie jest inaczej.

  • Cześć, co słychać? Znowu milczysz…
    Dziś przychodzę do Ciebie z serdecznym zaproszeniem na moją nową grupę na Facebooku, nazywa się Zdrowa Psyche i jest skierowana do osób z depresją i ChAD, stanami lękowymi i psychotycznymi (oraz być może odnajdą się w niej osoby z innymi zaburzeniami). Ma być pozytywna i wspierająca i myślę, że Twój wkład w nią byłby nieoceniony! Tu link: https://www.facebook.com/groups/290208794717447/?pnref=story

    • Już patrzę co to za grupę stworzyłaś 🙂
      Ja mam jakiś taki kryzys blogowy. 🙁 Strasznie ciężko mi się pisze… Teraz piszę wpis już chyba z tydzień i skończyć nie mogę, jakoś mi się słowa nie układają, nie umiem wyrazić tego, co bym chciała. :/ Ale nie zapomniałam o blogu! 🙂 Wrócę na pewno. 🙂 Dziękuję, że pytasz jak się mam 🙂