Czy psychoterapia jest skuteczna? O psychoterapii po raz pierwszy

O lekach już było! TU i TU a także TUTAJ. Przed nami podobny mini-cykl o psychoterapii. To już taka mała tradycja, ja się bardzo starałam zrobić z tego jeden skondensowany wpis, ale oczywiście poległam i wyjdzie tego w przybliżeniu jakieś milion znaków, w związku z czym podzieliłam całość na trzy części. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za odzew na Facebooku (fanpage jest TUTAJ) – poprosiłam tam o podsunięcie pomysłów, rzeczy, które Was interesują, jeśli chodzi o psychoterapię. Wasze podpowiedzi były super! W tym dzisiejszym wpisie będzie moje wyjaśnienie podstawowych pojęć, odpowiedź na pytanie czy psychoterapia jest skuteczna, jak dokładnie działa i jaki nurt wybrać.

czy psychoterapia jest skuteczna 1

Kto może prowadzić psychoterapię?

Psychoterapię prowadzi psychoterapeuta. Nie „tylko psycholog” i zazwyczaj nie „tylko psychiatra”. Kto to jest psychoterapeuta? Jego ścieżka zawodowa wygląda tak, że po ukończeniu studiów kończy jeszcze kilkuletnie szkolenie w szkole psychoterapii danego nurtu. Co ciekawe nie zawsze szkoła wymaga, aby psychoterapeuta ukończył wcześniej studia koniecznie z psychologii. Czasami może to być inny, pokrewny kierunek.

W ramach takiego szkolenia osoba aspirująca do bycia psychoterapeutą musi przejść psychoterapię własną, staż kliniczny, a także pracuje z superwizorem. Superwizor to taki bardziej doświadczony kolega po fachu, do którego psychoterapeuta regularnie udaje się ze wszystkimi trudnościami, wątpliwościami i problemami w pracy. Naszego Typowego Psychoterapeutę wkurza pacjent-klient? Zamiast się na nim wyładować, przepracowuje to z superwizorem. Czy lekarze albo psycholodzy z tego korzystają? Szczerze mówiąc nigdy o tym nie słyszałam.

Psychoterapeutą może być też lekarz psychiatra – ale nie każdy, tutaj również wymagane jest ukończenie po studiach dodatkowego szkolenia w takiej czy innej szkole psychoterapii.

Psychoterapii nie powinien prowadzić pracownik socjalny, pielęgniarka, psycholog czy lekarz bez skończonego szkolenia. Może głupie, ale nie zliczę ile razy słyszałam, że ktoś chodzi porozmawiać na psychoterapię do np. pracownika socjalnego, czy pani prowadzącej arteterapię. Nie, nie i jeszcze raz nie.

I oczywiście psychoterapeuta nie wypisuje recept na leki ani nie wystawia zwolnień lekarskich. Chyba, że jest lekarzem.

Co to jest psychoterapia?

Psychoterapia to regularne i częste spotkania z psychoterapeutą w celu przepracowania jakiegoś naszego problemu, który sprawia nam trudności i wywołuje dyskomfort. (Albo rujnuje nam życie.) Przepracowanie już samą nazwą sugeruję pracę własną pacjenta-klienta. Psychoterapeuta nie odczyni nad nami żadnych czarów i nie sprawi, że bez naszego udziału nasze problemy, smutki, kłopoty czy zmartwienia odejdą w niepamięć. Można czasem poczytać skargi pacjentów-klientów, którzy piszą w różnych miejscach, że chodzą na terapię, a nic się nie zmienia. Psychoterapia to czynny wysiłek i samo chodzenie to w mojej opinii za mało. Choć kropla drąży skałę i nigdy nie wiadomo z której pestki wyrośnie owoc, to dobrze na psychoterapii dać coś od siebie, a nie tylko czekać aż psychoterapeuta nas uratuje.

Panuje taki pogląd, że psychoterapia to rozmowa, która leczy. Ale psychoterapia nie zawsze polega na rozmowie. W niektórych nurtach można odgrywać różne sceny z naszego życia, w innych wykonuje się zaproponowane przez psychoterapeutę zadania domowe. To nie zawsze musi być tylko rozmowa.

Co to znaczy przepracować?

Pewnie każdy chodzący na psychoterapię będzie tego używał.  Dla mnie „przepracować” zawsze równało się wzięciu jakiejś myśli, emocji, historii, doświadczenia, własnej reakcji, obróceniu jej w głowie przynajmniej kilka razy, obejrzeniu, powęszeniu skąd się wzięła i czemu jest właśnie taka, dokładnym obejrzeniu, otrzepaniu z różnych naleciałości (np. lęku albo interpretacji danej historii) i ułożeniu jak cegiełki, cegły – tak, żeby tworzyła dla mnie coś konstruktywnego. To zazwyczaj nie jest łatwy proces i trwa dłużej, niż napisanie jednego zdania, choćby nie wiem jak długiego. 😉 I po tym opisie pewnie część z Was od razu trafi, na jaką psychoterapię chodziłam. 😛

Sam termin „przepracować” też fajnie podkreśla, że to co robimy na psychoterapii to ciężka praca. W którą wkładamy dużo naszego wysiłku. Która niekoniecznie jest lekka, łatwa i przyjemna. Nad którą się czasami nieźle zmęczymy.

czy psychoterapia jest skuteczna 2

Czy warto iść na terapię?

Psychoterapia to fascynujące narzędzie. Bardzo dużo można się o sobie dowiedzieć. Można sprawdzić swoje reakcje, emocje, strachy, sposób reagowania, itd., w bardzo bezpiecznej relacji. Można się wszystkiemu w sobie bliżej przyjrzeć. A to co nam się nie podoba, co jest dla nas destrukcyjne (albo dla ludzi wokół nas) można przepracować w bezpiecznym otoczeniu. Nie ma chyba na świecie drugiego tak bezpiecznego środowiska i drugiej takiej relacji, która tak bardzo pozwala nam skupić się na swoich problemach i poukładać je. Zaraz ktoś mi napisze, że to naprawdę źle brzmi. 😛 Ale moim zdaniem życie byłoby piękniejsze, gdyby każdy się czasami tak konstruktywnie przyglądał własnym problemom. A nie np. zatruwał nimi życie innym ludziom. 😉 W psychoterapii nie chodzi przecież o to, by się na problemie zapętlić na zawsze, ale o to, by go rozwiązać i zrozumieć i by koniec końców i nam, i ludziom wokół nas było z nami lepiej.

Odpowiedź brzmi zatem: warto iść na psychoterapię. Nawet jeśli rezultaty nie pojawią się od razu. Nawet jeśli czasami będzie bardziej gorzej niż lepiej. Warto iść chociażby z tego względu, że w czasie psychoterapii nabywamy różnych nowych technik i umiejętności do radzenia sobie z samym/ą sobą i przynajmniej w tej relacji powinno nam być łatwiej.

Czy psychoterapia jest skuteczna? Który nurt jest najlepszy?

No właśnie, czy psychoterapia jest skuteczna? Tak w ogóle? Panuje taki pogląd, że wcale nie jest, że skuteczność psychoterapii nie została udowodniona naukowo. Robi się tutaj czasami wyjątek dla psychoterapii poznawczo-behawioralnej, jako tej najskuteczniejszej formy terapii. Otóż moje i nie tylko moje zdanie jest takie, że psychoterapia jest skuteczna. Np. od tym linkiem (KLIK) kryje się Rezolucja Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego o uznaniu skuteczności psychoterapii. Więcej linków? 🙂 TU jest taki bardzo ciekawy artykuł, który szczególnie mi się spodobał. Jest w języku angielskim, jakżeby inaczej: o skuteczności psychoterapii. Stworzył go Martin E. P. Seligman. A np. TUTAJ jest artykuł autorstwa Jonathana Shedlera o skuteczności konkretnie psychoterapii psychodynamicznej.

Takich badań jest sporo, są i ilościowe i jakościowe i pokazują, że nie ma mniej czy bardziej skutecznego nurtu psychoterapii.

Czasami jeszcze można się spotkać z artykułami mówiącymi, że nie ma wątpliwości co do tego, że psychoterapia jest skuteczna, po prostu bardzo trudno to zbadać, np. ze względu na grupę kontrolną albo dlatego, że ciężko znaleźć pacjentów-klientów z identycznymi problemami czy zaburzeniami. Dlatego czytając różne artykuły pamiętajcie, że niezbadany =/= nieskuteczny.

Który nurt psychoterapii wybrać?

Nurtów w psychoterapii jest wiele. Ja chyba najczęściej spotykam się z psychoterapią poznawczo – behawioralną, psychodynamiczną albo Gestalt. Czym te nurty się od siebie różnią poza nazwami? Różnią się od siebie koncepcjami, które leżą u podłoża rozumienia zdrowia psychicznego i zaburzeń psychicznych, a także dają trochę inne techniki do pracy z pacjentem. Trochę zakręciłam. 😉 Generalnie różnice polegają na tym, jak pracujemy i gdzie szukamy przyczyn problemów.

Np. w nurcie psychodynamicznym u podłoża zaburzeń psychicznych będą leżały wyparte, nieuświadomione traumy, ale nie każdy nurt się na tym opiera. W klasycznej psychoanalizie pacjent-klient leży na kozetce tyłem do psychoanalityka, ale coś takiego w innych nurtach jest nie do pomyślenia. Albo dotyk: w niektórych nurtach nie ma w ogóle mowy o dotyku pomiędzy psychoterapeutą a pacjentem-klientem, w innych jest to dopuszczalne. Albo dzieciństwo i rodzice – znacie pewnie z książek, filmów i seriali te sceny grzebania, rozgrzebywania dzieciństwa? Otóż nie w każdym nurcie tam szuka się źródła trudności w życiu dorosłym.

Przed wybraniem dla siebie konkretnej psychoterapii warto poczytać o nurtach, zobaczyć, ku czemu się skłaniamy, co wydaje nam się bliższe, w czym się bardziej odnajdziemy. ALE to nie nurt pomaga, tylko konkretny psychoterapeuta. Może się okazać, że pracując z dwiema osobami w tym samym nurcie, z jedną będzie Wam się pracowało super a z drugą beznadziejnie i zero rezultatów. Albo to, że kiedyś pracowaliście w nurcie X, nie oznacza, że nie będzie Wam się z równie dobrymi skutkami pracować w nurcie Y.

Jak działa psychoterapia? Co działa w psychoterapii?

TUTAJ jest taki ciekawy i napisany prostym językiem artykuł nazywający się „Wprowadzenie do Psychoterapii”. Autor to dr n. med. Rafał Antkowiak i jest on lekarzem psychiatrą. W swoim artykule wymienia wiele czynników działających w psychoterapii. Np. pozytywne nastawienie zarówno pacjenta, jak i psychoterapeuty (ich przekonanie, że psychoterapia ma sens); relację terapeutyczną, która sama w sobie ma właściwości leczące i stanowi 12% powodzenia psychoterapii; mój ulubiony Efekt Hawthorne’a – już samo to, że pacjentowi-klientowi poświęcany jest czas i uwaga działa na pacjenta pozytywnie albo to, że psychoterapeuta potrafi wzbudzić zaufanie i stworzyć takie warunki pracy, aby pacjent-klient się otworzył. W podlinkowanym wyżej artykule jest opisanych jeszcze kilka takich czynników leczących. Zauważcie, że głównym czynnikiem leczącym nie jest nurt w którym pracujemy.

 

Wiecie, że ja się chyba nigdy nie zastanawiałam czy psychoterapia jest skuteczna? Od pierwszego razu, kiedy przekroczyłam próg gabinetu wiedziałam, że to co tam robimy ma głęboki sens. Jest nas więcej?

About

Mam Chorobę Afektywną Dwubiegunową. Jestem pacjentką, nie lekarzem, nie psychologiem, ani żadnym ze specjalistów pracujących z osobami chorującymi psychicznie. Celem tego bloga jest pokazanie, że diagnoza psychiatryczna to nie koniec świata i że z ChAD można normalnie żyć. :) Więcej o mnie pod tym linkiem.

Może także Cię zainteresuje

  • Odwaliłaś kawał dobrej roboty z tymi wpisali! Aż mi wstyd, że sama tyle nie wiem…

    • Dziękuję bardzo! 🙂 O niektórych rzeczach się mało mówi, np. pomimo wielu badań nawet niektórzy lekarze(!) twierdzą, że psychoterapia jest nieskuteczna.