Browsing category Depresja

czy psychotropy 1

Psychotropy
w pytaniach
i odpowiedziach cz. III


Dzisiaj dopowiem Wam jeszcze kilka słów w temacie leków psychotropowych. O psychotropach pisałam Wam już w jednej notce i w drugiej. Zapraszam na trzecią i ostatnią póki co część cyklu roboczo przeze mnie zwanego „Czy psychotropy…”  Czy psychotropy szkodzą? Te nowoczesne powodują co najwyżej skutki uboczne w czasie brania. Nie jest mi z życia znany

trzy głowy złożone z tabletek

Psychotropy
w pytaniach
i odpowiedziach cz. II


Ostatnio opublikowałam notkę o lekach psychiatrycznych (TUTAJ KLIKAMY, jeśli przegapiliście). Psychotropy – okazało się, że to tak szeroki temat, że nie wystarczyło miejsca w jednej notce. Zapraszam więc na cześć drugą. 🙂 W najbliższej przyszłości wrzucę też trzecią, ostatnią. Co robią psychotropy? Z dzienniczka Chadonistki: stabilizator nastroju, który biorę sprawia, że mój nastrój jest względnie

tabletki ułożone na kształt mapy świata

Psychotropy
w pytaniach
i odpowiedziach cz. I


Psychotropy – dzisiaj o tym temacie kilka słów. Wyszła mi bardzo długa notka, dlatego podzieliłam ją na dwie części. Sam temat leków psychotropowych siedział już we mnie od jakiegoś czasu, ale ostatnio zdarzyło się coś, co przelało czarę goryczy. Czytam sobie któregoś razu pewną grupę na fejsbuku. Wyostrzam wzrok, bo pada temat wizyty u psychiatry.

zielony liść w kształcie serca

5 animacji
o ChADzie


Lubicie oglądać krótkie animacje na youtubie? Ja powiem Wam, że bardzo lubię. Kocham śliczne krótkie metraże, ale nie pogardzę też jakimś filmem, nazwijmy to o charakterze bardziej edukacyjnym. Dzisiaj sobie pomyślałam, że wrzucę na bloga linki do kilku moich ulubionych filmików o ChADzie. Taki był plan, ale że oczywiście najczęściej polecaną przeze mnie animacją jest

czerwone jabłką z wydrążoną w środku owalną dziurą

Lekka depresja
– czy warto ją leczyć?


Depresja – dziś to o niej będzie, ale najpierw mała dygresja. Dygresja Jechałam wczoraj autobusem. W pewnym momencie stanęliśmy w korku, cóż zdarza się. Na zewnątrz, po drugiej stronie “mojego” okna ciągnęły się barierki oddzielające jeden kierunek ruchu od drugiego. Takie najzwyklejsze w świecie metalowe barierki. Cały sęk w tym, że te barierki były obklejone